wtorek, 3 lipca 2012

Uchwyty gps


Odbiornik gps to bardzo przydatne urządzenie podczas eksploracji nieznanych terenów. Nie wyobrażam sobie pokonywania np. pustynnej Arizony bez odbiornika gps – w wielu miejscach szlak nie był oznaczony a nawet zanikał. Oczywiste wydaje się, że gps trzeba przymocować do roweru, najlepiej do kierownicy lub mostka. Jednak mocowanie samo w sobie nie jest już tak oczywiste. Okazuje się, że zaprojektowanie uchwytu gps jest nie lada wyzwaniem z uwagi na wibracje podczas terenowej jazdy. Świadczy o tym fakt, że na rynku niewiele jest uchwytów gps, które z powodzeniem można zastosować do jazdy rowerem po wertepach. Co więcej niektóre dedykowane dla rowerów uchwyty gps są zaprojektowane delikatnie mówiąc niezgodnie ze sztuką inżynierską.


Garmin Dakota w uchwycie RAM Mount i obejmie z tworzywa sztucznego

Jak do tej pory miałem okazję jeździć z dwoma odbiornikami Garmin: Dakota i 62st. Na dobrą sprawę do ich mocowania można zastosować albo dedykowany uchwyt Garmin albo uchwyt firmy RAM Mount. Osobiście nie znam innych producentów, którzy oferowaliby sensownie rozwiązane mocowanie. Oczywiście można również wykonać uchwyt samemu.

RAM Mount oferuje cały zestaw kompatybilnych ze sobą mocowań. Jednym z elementów jest "podstawka", dedykowana do konkretnego urządzenia. Podstawkę przykręca się lub wciska w kolejny element, który może się obracać, być na przegubie, itp. Podstawka pod dakotę jest całkiem dobrze zaprojektowana, urządzenie jest łatwo wyjąć, jest sztywna i gwarantuje, że odbiornik nie z niej nie wypadnie na wertepach.


Obejma przykręcana do elementu RAM Mount, który pasuje do podstawek pod różne odbiorniki gps i telefon




Problem w tym, że do niedawna RAM Mount nie oferował mocowania na kierownicę o średnicy 31.8 (nie wspominając nawet o mostku). Całkiem niezłym rozwiązaniem okazała się obejma z tworzywa sztucznego średnicy 32 mm zakupiona w sklepie o branży hydraulicznej. Pomiędzy obejmę i kierownicę mieści się pasek gumowy (wycięty ze starej dętki).


Uchwyt RAM Mount mocno odstaje od kierownicy
Niestety cały zestaw mocujący RAM Mount mocno odstaje od kierownicy. W zasadzie to nie przeszkadza, ale wszystko bardziej odstające łatwiej jest urwać. Nie rozważam tutaj rowerów szosowych, więc opory powietrza z tego tytułu są pomijalnie małe -;)

Podstawka RAM Mount pod odbiornik Garmin 62 wzmocniona kawałkiem dętki
Po przesiadce na guzikowca (Garmin 62st) postanowiłem wykorzystać ten sam patent i kupiłem nową podstawkę. I to był błąd. Po pierwsze podstawka jest na tyle mocno powycinana w porównaniu do podstawki pod Dakotę, że podczas jazdy urządzenie wpadało w wibracje. Konieczne było wzmocnienie podstawki za pomocą kawałka dętki, która dociska podstawkę do obudowy odbiornika.

Garmin 62st w uchwycie RAM Mount wycelowany niczym rewolwer grubego kalibru
Odbiornik 62st jest znacznie większy i cięższy niż Dakota, stąd obejmę trzeba mocno przykręcić do kierownicy. Ponownie, patent działa, ale odbiornik paskudnie odstaje od kierownicy.

W obu przypadkach nie ma możliwości regulacji "w locie" odbiornika wokół osi kierownicy (chyba, że obejmę przykręcimy za lekko, ale wtedy luz szybko się powiększa i całość zaczyna się obracać samoczynnie). Wspominam o tym, gdyż ekran dotykowy Dakoty ma dziwną własność, polegającą na tym, że mapa jest wyraźniejsza, gdy ekran skierowany jest w stronę słońca (nie, to nie jest pomyłka) i czasem dobrze by było mieć możliwość zmiany kąta nachylenia w stosunku do słońca. Zaś ekran Garmina 62 jest lepiej widoczny w cieniu i generalnie wydaje mi się, że ma lepszy kontrast więc raczej regulacja tego typu jest zbędna. 

Uchwyt RAM Mount EZ-Strap

W ofercie RAM Mount pojawił się wynalazek o nazwie EZ-Strap, który niby ma być uniwersalny do mocowania do rur o dowolnym przekroju (czytaj powinien działać zarówno na mostek jak i kierownicę). Dodatkowo element ten zakończony jest kulką (przegub), co umożliwia obracanie urządzenia w przestrzeni 3D! Nie kupujcie tego szajsu - szkoda nerwów i pieniędzy! Przegub jest niewystarczająco sztywny na wertepy i moim zdaniem tego typu rozwiązanie nadaje się tylko do samochodu, ewentualnie motocykla.
EZ-Strap: srebrzysty bolec łączący pasek i element z tworzywa z kulką
Pasek zakończony jest kanałem prowadzonym na szerokości paska, w który wkłada się stalowy bolec. Bolec łączy pasek z elementem z tworzywa sztucznego z kulką, ale za Chiny Ludowe nie można go wcisnąć w odpowiedni otwór. Jeśli się to już uda, to okazuje się, że pasek słabo trzyma. Ponadto demontaż wcale nie jest taki prosty. Chyba bardziej nie można było przekombinować.

Ostatecznie skończyłem na dedykowanym uchwycie Garmina, który można przypiąć zarówno do kierownicy jak i mostka za pomocą popularnych "zipów".
Uchwyt RAM Mount z lewej i Garmin z prawej
Odbiornik wsuwa się na "szyny" uchwytu (połączenie typu pióro i wpust). Wydaje się, że w ten sposób urządzenie jest o wiele mniej zabezpieczone niż w przypadku podstawki RAM Mount. Rzeczywiście, trzeba uważać, żeby do końca wsunąć odbiornik z pozytywnym klikiem. Jak do tej pory odbiornik wypadł mi raz i jestem przekonany, że nieprawidłowo wsunąłem urządzenie.  

Potencjalny problem uchwytu Garmina stanowią wspomniane wyżej szyny, które z czasem się wycierają i słabo trzymają odbiornik. Problem ten i jego rozwiązanie opisał Aidan Harding na swoim blogu. Poszerzył on szyny za pomocą dodatkowej warstwy superglue.

Zipy są dość uniwersalne, ale o wiele bardziej eleganckie rozwiązanie byłoby w postaci obejmy np. takiej jak do mocowania lampki Lupine Piko.

Ciekaw jestem czy znacie jakieś inne interesujące opcje mocowania odbiorników gps?

8 komentarzy:

  1. Muszę wrzucić zdjęcia mojego wynalazku :) Kawał grubej odpowiednio wyprofilowanej gumy jako podkładka pomiędzy gps, a mostek oraz dwa oringi mocujące całość. Prościej chyba się nie da. Niestety nie ma możliwości regulacji kąta.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej Scoot podeślij zdjęcie, to wrzucę na bloga, jeśli nie masz nic przeciwko, albo podeślij link.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakiej lampy przedniej używasz?
    NIe wygląda na samoróbkę?
    Czy to jakiś wynalazek made in USA?
    pozdro
    Łukasz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Łukasz, mam dwie lampy: stork, made in Poland i drugą gloworm x2 made in New Zealand. Ta druga ma nowsze LEDy i jest bardziej dopieszczona i znacznie lżejsza. Stork też daje rady. Już dawno był w planie test lampek, ale jakoś nie mam czasu..

      Usuń
  4. To miło, że popierasz myśl techniczną vel Bociana :)
    Nie znam lampki gloworm x2, ale poszperam zaraz na necie...
    A na dłuższe wyjazdy "bikepackingowe" zabierasz oświetlenie, czy ze względów wagowych i bateryjnych odpuszczasz oświetlenie poruszasz się raczej w dzień?
    Zakładam, że jakąś czołówkę i tak masz zawsze.

    pozdrawiam
    Łukasz

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze mam ze sobą oświetlenie. Nigdy nie wiesz czy nie będziesz musiał naprawiać roweru lub rozbijać biwaku po zmroku. Ale staram się nie dublować sprzętu. Ostatnio udawało mi się jeździć tylko z lampką na kierownicy, którą rónież doświetlałem miejsce biwakowe (bez czołówki). Przy łatwiejszych trasach można jeździć tylko z czołówką, która zazwyczaj przydaje się podczas biwaku.

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj Pablo!
    Czytajac ten wpis, a szczegolnie przegladajac zdjecia, nasunelo mi sie pytanie. Nie dotyczy tematu, czyli mocowan do GPS-a, ale torby na kierownice od Carousel.


    Czy moglbys powiedziec, jak ona jest mocowana do kierownicy? Jest to tylko petla z rzepu razy dwa? Bo tak wnioskuje po zdjeciach...


    Prosilbym Cie o odpowiedz tutaj albo na bucy23[at]wp.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, tak to są dwie rzepy mocowane do kierownicy plus trzecia mocowana do mostka lub do główki ramy: http://www.flickr.com/photos/carouseldesignworks/sets/72157611514082521/

      Usuń